poniedziałek, 27 stycznia 2014

Rozdział 3: Zmiany

                                            3. Zmiany



  Minęło kilka lat.wszyscy drzemali kamiennym snem .Juturad wszedł do ich jaskini i głośno zawył.
-co się dzieje?!-obudził się już 5-cio letni Alex

-ej Al a ty nie byłeś czasami niebieski?-odskoczył Juturad

-no byłem a coś się stało?
-no szczerze mówiąc to tak...-powiedział Juturad

- no ja pier****!- Alex wnerwił się ponieważ był już czarno-biały.

-co się wam dziś stało?nie dajecie się porządnie wyspać!-warknął Dreno

- a to że zmienił mi się kolor!-zawarczał Alex i razem z Juturadem wyszli z jaskini.

-mogę się o coś zapytać?-odpowiedział Jurix (Juturad)

-wal śmiało.

-ile ty masz lat?

-5.

-no to problem został wyjaśniony!- ucieszyli się i szli dalej przez las...

- ale o co chodzi z moim wiekiem... ? :/

- a to że jesteś wilkiem legendarnym! :)

-ale jak to?

-no przecież gdybyś nie był to po piątym roku życia nie zmieniłbyś by koloru!- odpowiedział mu na pytanie ale Alex był już tak zdziwiony że nie zdążył go nawet zapytać o moce i nową watahę którą musiał sobie znależć. Razem z reszta watahy ognistego wilka poszli na polowanie.Kilka minut wypatrywali najtłustszego jelenia aż zjawił się. Widać był wodzem stadka.Alex rzucił się na niego tak szybko że aż zawisł w powietrzu.Jelenie uciekły z polany. Lecz wilki się nie poddały.Bez Alexa biegły aż 2 godziny i wróciły ciągnąc za sobą aż 4 tłuste jelenie i kilka młodych.cała wataha miała pod dostatkiem zapasy pożywienia. wieczorem dopiero ściągnięto Alexa który aż pękał z głodu.łapczywie zjadł swoją część i pobiegł do jaskini gdzie czekała Aiała i Dreno:
-O witaj Alex! co ci się stało z futrem?-zapytała Aia a za nią zapytał również Dreno.

-no nic.nie zauważyliście tego rano?-zapytał Alex

-ja zaspałam i wstałam o 12 po południu bo pan leń nie raczył mnie obudzić-fochła się Aiała.

-ja? to Alex mnie nie obudził !-warknął Dreno

-sam nie kazałeś się budzić i nie zwalaj mam świadka.-wtedy Aiała zawarczała i rzuciła się na Drena.

- hej hej hej! przestańcie!-rozzłościł się Al.

-Alex a ty wiesz że Dreno jest wilkiem cienia?- mruknęła Aia

- Wilkiem Nocy!-poprawił ją Dreno i dostał w nos

-wilki cienia lubią określenie ''Wilk Nocy''-odpowiedziała Aiała

-a ty wiesz że ja mogę być 'Legendarny'?

-a tak zorientowałam się kiedy się rozzłościłeś.

po chwili do pokoju wbiegł Juturad i oświadczył:
-Alex! witaj chłopie! wielki Asters chce się z tobą widzieć.-odpowiedział-a jemu co się stało?- tu wskazał palcem nieprzytomnego Dreno.

- nic szczególnego . to kiedy mam być?

-jak najszybciej! tylko musisz uważać na sługusów Wściekłego-oznajmił mu Juturad

-Wściekłego?

- a tak zapomniałem ty nic nie wiesz. Kooloc kazał tak na siebie mówić.ponoć jest łatwiejsze do zapamiętania.-powiedział i wyszedł.






no na dzisiaj to już koniec. ale gdybym pokazała jeszcze sceny z podróży to tytuł musiałby być inny. jeśli macie jakieś pomysły(logo,pomysły na rozdział itd.)  to zapraszam na howrse (luna444) lub na doggi (psiarara)

niedziela, 26 stycznia 2014

rozdział 2: uratowani a może nie?

                                  2.uratowani a może nie?

następnego dnia Alex wstał pierwszy o 6:35 i zawył z zimna.Obudził Aiałę i Drena który przestraszył się panicznie. Cała trójka wyszła na polowanie.Alex upolował kilka ptaków których zima zaskoczyła znienacka i potruchtał do jaskini. Aiała znalazła tylko kość na której zostały jeszcze kawałki mięsa. Dreno wrócił póżnym popołudniem z pustymi łapami. przyjaciele czekali tylko na niego. przez następny tydzień żywili się resztkami. czasami zjawił się jakiś zamrożony ptak ale prócz kości nic nie zjedli... z czasem głód narastał a oni nie mieli czego wrzucić do pysków. nagle do jaskini wdarł się zapach który młoda dwójka znała z poprzedniego tygodnia.Alex wraz z Drenem i Aiałą wyszli z jaskini. Alex zaczął cicho powarkiwać,Dreno zaczął węszeć, a Aiała stanęła pochyliła łeb niżej i zaczęła sapać. coś siedziało w krzakach i to nie była wiewiórka ani byle ptak. Nagle z krzaków wypadł im na przeciw łoś.dosyć mały ale idealny aby zaspokoić żołądek . od razu zaatakowali. po chwili łoś padł.po 30 minutach z łosia zostały tylko kości.ale w powietrzu nadal był ten zapach i narastał. z krzaków wyszło stadko wilków o białych uszach. za nimi stał wielki czarny basior z mocno podrapaną twarzą.
-witajcie.ja jestem Kooloc (czyt. Kulok) , a to są moi dobrzy kumple.-odpowiedział po czym zaśmiał się złowieszczo.

-czego od nas chcesz?!-odpowiedział Alex i zaczął głośno warczeć tak jak Dreno.

-ja?ja chce ziemi i nowych sługusów!-ryknął Kooloc

- o nie! ta jaskinia i tereny wokół niej są naszą własnością!-zdenerwował się Dreno

-skoro nie chcesz oddać terenu dobrowolnie moi koledzy zrobią to siłą. brać ich!

nagle 3 białouche wilki rzuciły się na Alexa,Drena i Aiałę. wszyscy walczyli zaciekle aż nagle białouche wilki zostały zabite.został jeszcze 1 Kooloc. Ten zaś uciekł i nawet nie śmiał ruszyć pazurem.

-co za tchórz-powiedział Alex

-prawda najmądrzejszy to on nie jest!- mruknął jego brat

-pewnie pobiegł wypłakać się mamusi że mu zlaliśmy kuper!-wymówił alex i cała trójka padła śmiechem.

następnego dnia Kooloc przyszedł ponownie(następnego dnia) z 5-tką wilków.padli w mgnieniu oka.następny dzień. 6 wilków.padli.kolejny dzień. 10 wilków padli jak muchy. i kolejny dzień 12 wilków białouchych. znów zdechli... Kooloc był załamany.nie pojawił sie więcej gdy w pobliżu był Alex(on zabijał połowę wszystkich wilków), więc zaatakował gdy ten poszedł szukać jakichś resztek. armia szybko została zniszczona ponieważ ten nagle zawrócił i wziął ich od tyłu.Alex stał się tak jakby przywódcą wilkiem alfa który zawsze obroni swoich przyjaciół.następnego dnia Al,Di-rex i Aia chodzili uważając na każdy krok.następny dzień. Alex wyczuł nieznany im dotąd zapach i z najeżonym futrem stanął przed jaskinią warcząc.z krzaków wyszedł niepewnym krokiem wilk ognia i rzekł:
- witaj. ja jestem Juturad i mam wiadomość do wszystkich wilków z watahy ognistego wilka.

-nawijaj- powiedział Alex. nagle ognisty wilk wyciągną zwój i przeczytał głośno:

-,,z rozkazu samca Alfa wilka Astersa namawiam do powrotu wszystkich wilków z watahy ognistego wilka z powodu pojawienia się jelenie i łosi w naszych lasach. zima powoli odpuszcza więc nie obawiajcie się zimna. żegnam Sunus.''

-dobrze powiadomię resztę.-oznajmił i tak zrobił.

po 16 dniach mocnej zimy nastała wiosna(zima odpuściła). trzy wilki wracały do watahy.każdy z wygnanych wilków został bardzo gorąco przyjęty ponieważ z 90 wilków wróciło tylko 35 .Sunus był wściekły na legendarnego kolegę że on kazał wysłać jego pupilki na żez mrozu.



no to już koniec.strasznie mało ale jakoś nie mam weny ;(
jeśli macie jakieś pomysły to wiecie gdzie wysłać. (howrse=luna444 lub doggi game=psiarara)  

info

jak widzicie na moim blogu pojawiły się nowe atrakcje takie jak np.:
 3 najpopularniejsze posty,muzyczka,tłumacz czy pokaz slajdów z wilkami.


Rozdział 1: Głód

                                                  1. Głód


... nastała jedna z naj straszliwszych zim jakie widziała wataha ognistego wilka. zimno nie sprzyjało wilkom, a w szczególności wilkom ognia. Aiała która została przyjęta do watahy ze względu na swego ojca Ognistetto czuła że skończy się to brakiem żywności i zamieszkami w watasze, tak samo jak i jej młodziki (Alex i Dreno).minął tydzień...wataha ognistego wilka nie miała co jeść...wilki padały z głodu we wszystkich watahach. Aż w końcu na jednym z drzew pojawiło się takie ogłoszenie:

ogłoszenie!

w dniu dzisiejszym pragnę poinformować część wilków ze wszystkich watah w związku z brakiem pożywienia muszą wyprowadzić się z dotychczasowego miejsca pobytu i polować na własną rękę.słabsza 1/2 watahy ognistego wilka ma się wynieść .
                            z wyrazami szacunku Asters wilk Alfa watahy legendarnej.

oburzona Aiała poszła do  samca Alfa swojej watahy:
- jak tak można wyrzucać kogoś wyrzucić z watahy bez powodu?

-kto powiedział ''wyrzucić'' jak jedzenia przybędzie owe wilki wrócą.-warkną Sunus

- tak to kogo chcesz z tond odprawić?- pisknęła nieśmiało

-hmmm... wilki poniżej 5 roku życia bo nie mają mocy*, szczeniaki i ich matki, stare wilki, i te które nie nadadzą sie do walki przeciw naszemu wrogowi...

- ta a kto niby miałby nas zaatakować?-powiedziała zbuntowanym głosem

- jak to kto? chodzą pogłoski że na nasze królestwo czai się jakiś Kooloc(czyt.Kulok), który zrobi wszystko aby podporządkować sobie coraz to nowe tereny. straż wyprowadzić ją!

Aiała wyszła z jaskini.zebrała jej młodziki i pobiegli w las. Dreno biegł pierwszy ponieważ był najszybszy za nim Alex a na końcu Aia. odnależli małą jaskinie i położyli się w niej. Aiała przyniosła kilka patyków i rozpaliła ognisko.w jaskini zrobiło się o wiele jaśniej i oczywiście cieplej.wszyscy przybliżyli się do ogniska. w końcu Al odpowiedział:
-dlaczego uciekliśmy od watahy Aiała?

-ponieważ skończyło się jedzenie i ktoś musiał odejść.

-no to mamy poważny problem ale mam nadzieje że będzie co jeść...

zaczęło się ściemniać.wilki położyły się wygodnie i zaczęły chrapać.tej nocy Aleksowi śnił sie bardzo dziwny sen. uciekał przed dziwnymi dwunożnymi stworami i grupą dziwnie wyglądających wilków.uciekał, i uciekał aż w końcu się obudził. nikt nie dowiedział sie o dziwnym śnie ale wokół jaskini coś intensywnie pachniało. cały dzień wilki spędziły na poszukiwaniu pożywienia.bezskutecznie.Wieczorem w jaskini Dreno zagadał do reszty:

-czuję takie dziwne uczucie jakby ktoś lub coś nas śledziło...

-wiesz że masz rację? przez to uczucie nie udało mi się złapać wróbla...

-chłopaki przestańcie to tylko głód mąci wam w głowach.

Al jeszcze raz podszed do wyjścia z jaskini i warknął wpatrując się w krzaki.po chwili dołączył do przyjaciół wybrał sobie idealne miejsce przy Drenie i zasnął kamiennym snem.



*wilki do 5 roku życia nie mają mocy...

mam nadzieje że was nie zanudziłam ;) jeśli macie jakieś pomysły to zapraszam na howrse (jestem pod loginem luna444) lub na doggi(pod loginem psiarara). to na razie!

Prolog

Dawno dawno temu w Krainie Ertos żyły sobie 2 wilki. samiec i samica(imiona nie są znane) .
mieli oni dwa szczeniaki Alexa i Drena. oba wilczki miały kilka miesięcy. Pewnego dnia kiedy maluchy
jeszcze spali dorosłe wilki wybrały się na łowy (inaczej polowanie).Samiec poczuł jakiś zapach którego
jeszcze w życiu nie znał. był to okropny zapach . Wilki zaczęły sie niepokoić. I wtedy usłyszeli
głośny huk. Samiec leżał już martwy. Po chwili samicę zastrzelono.
małe wilczki strasznie przestraszyły się obydwu huków i schowały się
pod liście w ich jaskini. Ludzie nie zauważyli ich i odjechali terenowym autem marki Jeep
wraz ze swoim łupem. Al i Di'rex (przezwiska wilczków) znalazła
pewna wilczyca .Nazywała się Aiała z watachy ognistego wilka.szczeniaki
dorośli tam do wieku 3 lat aż...

i to co sie stało dodam póżniej jak będę mieć troszku weny ;)

witam!

jak widzicie zaczynam bloga o magicznych wilkach. jego bohaterem będzie młody błękitny wilk Alex który mieszka w krainie Ertos!