7. wilk... jeden wilk...
wszystkie wilki zasnęły kamiennym snem. około 2 w nocy Alexa obudził straszny warkot. wyszedł zobaczyć co się dzieje. z ukrycia zobaczył grupę ludzi stojących przy aucie. czaił się w krzakach obserwując każdy ruch, każde słowo i na ich każde mrugnięcie okiem. trójka mężczyzn stojących przy busie paliła papierosy czego Alex nie cierpi aż do dziś. Nagle Alex poczuł bul. bul przygwożdżenia do ziemi.był to człowiek, to on to zrobił. to on związał Alexa, założył obroże z miedzianymi kolcami i przygwoździł do ziemi.Al zaczął piszczeć. głośno, ale cicho. za cicho aby mogli go usłyszeć przyjaciele. kłusownicy wrzucili Alexa do ciężarówki i odjechali. zły wilk czuł że jadą po mocnych wybojach. w końcu się zatrzymali. było to małe miasteczko, typowe dla 1998 roku. ludzie otworzyli bagażnik auta po czym wyciągnęli szarpiącego się Alexa. przywiązano go do słupa przy jednej z kamienic grubym łańcuchem, po czym rozwiązali mu łapy. wilk nadal był przygwożdżony do ziemi więc powoli i ostrożnie ściągnięto mu z pyska liny. ludzie musieli szybko odskoczyć. Alex zaciekle atakował każdego kto się do niego zbliżył. czaił się na nich aby odgryźć im ręce. następnego dnia dostał pierwszy posiłek. nawet go nie dotknął. ,,nie żrę byle czego! niech sami sobie zjedzą odpadki'' pomyślał. kilka dni siedział samotnie wpatrując się w gwiazdy aż pewnego dnia podeszła do niego piękna psia samica:
-dlaczego nic nie jesz? moja pani martwi się o ciebie.- powiedziała
-to nie twój interes psie.
-mój, mój. zjedz coś bo jeszcze tutaj zdechniesz.
-nie...-powiedział obojętnie i położył głowę na łapach.
-oj zapomniałam się przedstawić. jestem Saika.
-to nie ma znaczenia jakie nosisz imię.-znów obojętnie
-dla mnie ma znaczenie i to wielkie-powiedziała-a ty jak masz na imię ?- Alex wstał i powiedział:
-Alex.zadowolona?
-zawsze jesteś taki zrzędliwy?- i w tym momencie do Saiki podbiegł wielki doberman:
-zostaw moją dziewczynę w spokoju, nędzny dzikusie!-powiedział groźnie
-Harley mówiłam ci już nie jestem twoją dziewczyną!
-zatkaj się dziunia! -i w tej chwili rzucił się do gardła Alowi. ten wyrwał się mu i przygwoździł go do ziemi chcąc go zabić.
-stój!- krzyknęła Saika a Alex puścił dobermana
-wynocha kundlu!-powiedział Alex. Harley uciekł aż się za nim kurzyło.
-dzięki za przepędzenie tego idioty.-powiedziała szczęśliwa i pobiegła do domu.
następnego dnia Alex leżał i wył.był strasznie głodny ale obiecał sobie nie jeść suchego chleba. w końcu podeszła do niego starsza pani. trzymała garnek. w garnku były kości świńskie i kilka parówek. kobieta położyła garnek obok wilka.Alex nie pogryzł jej ale zajrzał do garnka i zaczął jeść. kobieta uśmiechnęła się i poszła do domu. ,, mięso... nareszcie mięso...'' pomyślał głodny wilk. w samo południe Al zauważył dwóch mężczyzn rozmawiających właśnie o nim:
-to jak z tym wilkiem? wredny jest?-powiedział jeden z nich
-wredny wredny. ma niezłe szczęki. Janowi odgryzł rękę, Bonifacego zagryzł, Sebastianowi odgryzł stopę a mi palce. zażarł jeszcze 6 psów.wścieklejszego nie znajdziesz.-odpowiedział drugi
-dam 50 dolarów.
-ten wilk jest warty 500! jeśli mi nie wierzysz to podejdź do niego i sam się przekonaj!
człowiek podszedł do wilka z kijem chcąc go uderzyć. Alex wyrwał mu długi kij w mgnieniu oka i zaczął warczeć.
-widzisz mówiłem. ten wilk wyrwał ci kij i złamał go zębami. inny wilk dalej by się z tobą szarpał.
-dam 300 dolarów
-400. jeszcze się na nim wzbogacisz.
-niech ci będzie. chłopaki łapać wilka!- powiedział a z jego auta wyszli faceci-goryle. ubrani byli w ubiór ochronny ale z trudem złapali i związali szalejącego wilka. mężczyźni wrzucili Alexa do swojego wozu i odjechali. Saika wybiegła z domu i wpatrzyła wzrok w oddalającą się ciężarówkę.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
proszę o komentarze ;)
-dlaczego nic nie jesz? moja pani martwi się o ciebie.- powiedziała-to nie twój interes psie.
-mój, mój. zjedz coś bo jeszcze tutaj zdechniesz.
-nie...-powiedział obojętnie i położył głowę na łapach.
-oj zapomniałam się przedstawić. jestem Saika.
-to nie ma znaczenia jakie nosisz imię.-znów obojętnie
-dla mnie ma znaczenie i to wielkie-powiedziała-a ty jak masz na imię ?- Alex wstał i powiedział:
-Alex.zadowolona?
-zawsze jesteś taki zrzędliwy?- i w tym momencie do Saiki podbiegł wielki doberman:
-zostaw moją dziewczynę w spokoju, nędzny dzikusie!-powiedział groźnie
-Harley mówiłam ci już nie jestem twoją dziewczyną!
-zatkaj się dziunia! -i w tej chwili rzucił się do gardła Alowi. ten wyrwał się mu i przygwoździł go do ziemi chcąc go zabić.
-stój!- krzyknęła Saika a Alex puścił dobermana
-wynocha kundlu!-powiedział Alex. Harley uciekł aż się za nim kurzyło.
-dzięki za przepędzenie tego idioty.-powiedziała szczęśliwa i pobiegła do domu.
następnego dnia Alex leżał i wył.był strasznie głodny ale obiecał sobie nie jeść suchego chleba. w końcu podeszła do niego starsza pani. trzymała garnek. w garnku były kości świńskie i kilka parówek. kobieta położyła garnek obok wilka.Alex nie pogryzł jej ale zajrzał do garnka i zaczął jeść. kobieta uśmiechnęła się i poszła do domu. ,, mięso... nareszcie mięso...'' pomyślał głodny wilk. w samo południe Al zauważył dwóch mężczyzn rozmawiających właśnie o nim:
-to jak z tym wilkiem? wredny jest?-powiedział jeden z nich
-wredny wredny. ma niezłe szczęki. Janowi odgryzł rękę, Bonifacego zagryzł, Sebastianowi odgryzł stopę a mi palce. zażarł jeszcze 6 psów.wścieklejszego nie znajdziesz.-odpowiedział drugi
-dam 50 dolarów.
-ten wilk jest warty 500! jeśli mi nie wierzysz to podejdź do niego i sam się przekonaj!
człowiek podszedł do wilka z kijem chcąc go uderzyć. Alex wyrwał mu długi kij w mgnieniu oka i zaczął warczeć.
-widzisz mówiłem. ten wilk wyrwał ci kij i złamał go zębami. inny wilk dalej by się z tobą szarpał.
-dam 300 dolarów
-400. jeszcze się na nim wzbogacisz.
-niech ci będzie. chłopaki łapać wilka!- powiedział a z jego auta wyszli faceci-goryle. ubrani byli w ubiór ochronny ale z trudem złapali i związali szalejącego wilka. mężczyźni wrzucili Alexa do swojego wozu i odjechali. Saika wybiegła z domu i wpatrzyła wzrok w oddalającą się ciężarówkę.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
proszę o komentarze ;)

