6.los wilków ognia...
sen dla Alexa minął bardzo szybko.wszystkie wilki powoli zaczęły się wybudzać ze swoich snów i gromadzić się w sali na śniadanie.tuż po śniadaniu Asters zaczepił Alexa:
-pora na trening.
-ok. już idę.
Alex opanował już żywioły takie jak : ogień,powietrze i czas gdy jeden z wilków legendarnych podbiegł na plac i głośno zawył.
-o co chodzi Daster?-odpowiedział Asters
-Juturad prosił mnie aby was zawołać.- odpowiedział czerwono-czarny wilk.
-czy coś się stało?-zapytał się Alex
-ja nic nie wiem spytaj się go.-powiedział i zaprowadził wilki do Juturada.
-Alex mam złe wieści. armia wściekłego zaatakowała watahę ognistego wilka.-powiedział
-a co z Aialą i Drenem?
-są cali.ocalało tylko 100 wilków z 320 . wszystkie jaskinie są zniszczone, a ziemie płoną. trzeba znaleźć dla nich nowe miejsca zamieszkania.być może pozostali wcale nie umarli ale przeszli na stronę Kooloc'a.
-ok. zawołam Kalahari i pójdziemy po nich.-powiedział Alex
i tak zrobili. poszli we dwójkę wrócili we stówkę. w zamku brakowało miejsca więc Asters przyśpieszył zebranie alf do wtorku(następny dzień). przyszli wszyscy.Alex i Kalahari zastąpili Sunusa i Arię którzy znikli bez żadnego śladu.
-no wiec najpierw omówimy sprawę wilków ognia-powiedział Asters- u nas braknie dla nich pożywienia i miejsca.kto mógłby wziąć wilki ognia?
-wilki czasu chętnie przyjmą nowych gości.-odpowiedział Redo samiec alfa watahy czasu.
-zgłaszam sprzeciw!-odpowiedział Kero samiec alfa wilków wody-co będzie jeśli po drodze napotkają ludzi których wioska stoi na drodze między watahą czasu a legendarną. o tym nie pomyślałeś.-powiedział Kero.
-ludzie nie mają tu nic do gadania!-powiedział Asters- ponieważ ja i Alex też idziemy.
-Kero zazdrość ci nic nie pomoże. twoja wataha znajduje się blisko wilków Wściekłego więc to wyklucza cię i twoją żonę Sattę.-powiedziała Keritt (żona Astersa).
-przegłosowane. wyślemy wilki ognia do watahy czasu popołudniu a teraz zajmijmy się gospodarka.-powiedział Asters.
-----2 godziny później----
- witaj Numi!- powiedział Al
-o hejka Alehs! jak tam z tymi wilkami z ognia?-powiedziała
-jestem Alex ale jeżeli ci trudno po prostu Al. jutro popołudniu mamy wyruszyć do wilków czasu.
-ale fajnie mogę z wami Al?
-jesteś na to za mała.-powiedział i uśmiechnął się.
wieczorem wszyscy przyszli do wielkiej sali na kolacje.zjedli i poszli spać.Kalahari spała dziś z Alexem ponieważ jej pokój zajęły wilki ognia.rano na Alexa czekał Asters. teraz Alex umiał wszystko to co Asters.
-Alex gdzie Kalahari?-zapytał Asters
-siedzi w swoim pokoju i odpoczywa a o co chodzi?
-Kalahari musi nas nauczyć mocy krwawej furii.zawołasz ją?
-oczywiście już po nią lecę .
nauczyła ich jak używać mocy wilków krwawej furii i jak się nazywają dane moce. nadeszło wyczekiwane popołudnie. wszystkie wilki ognia (prócz Drena i Aiały) zgromadziły się na wielkim placu przygotowane do podróży.ustawili się w rządkach tak jak dzieci idące na wycieczkę.na czele wyprawy stał Redo za nim szli Alex i Asters a na samym końcu prawie cała wataha ognistego wilka .ruszyli. weszli poza mury, przeszli przez wiele lasów,kilka jezior,jedną rzekę aż doszli do małego miasteczka ludzi gdzie warkot silników był dobrze im znany. gdy przeszli długą łąkę i dotarli do lasu w którym aż roiło się od krzaków Asters zarządził odpoczynek.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
na dziś koniec ;)
-ja nic nie wiem spytaj się go.-powiedział i zaprowadził wilki do Juturada.
-Alex mam złe wieści. armia wściekłego zaatakowała watahę ognistego wilka.-powiedział
-a co z Aialą i Drenem?
-są cali.ocalało tylko 100 wilków z 320 . wszystkie jaskinie są zniszczone, a ziemie płoną. trzeba znaleźć dla nich nowe miejsca zamieszkania.być może pozostali wcale nie umarli ale przeszli na stronę Kooloc'a.
-ok. zawołam Kalahari i pójdziemy po nich.-powiedział Alex
i tak zrobili. poszli we dwójkę wrócili we stówkę. w zamku brakowało miejsca więc Asters przyśpieszył zebranie alf do wtorku(następny dzień). przyszli wszyscy.Alex i Kalahari zastąpili Sunusa i Arię którzy znikli bez żadnego śladu.
-no wiec najpierw omówimy sprawę wilków ognia-powiedział Asters- u nas braknie dla nich pożywienia i miejsca.kto mógłby wziąć wilki ognia?
-wilki czasu chętnie przyjmą nowych gości.-odpowiedział Redo samiec alfa watahy czasu.-zgłaszam sprzeciw!-odpowiedział Kero samiec alfa wilków wody-co będzie jeśli po drodze napotkają ludzi których wioska stoi na drodze między watahą czasu a legendarną. o tym nie pomyślałeś.-powiedział Kero.
-ludzie nie mają tu nic do gadania!-powiedział Asters- ponieważ ja i Alex też idziemy.
-Kero zazdrość ci nic nie pomoże. twoja wataha znajduje się blisko wilków Wściekłego więc to wyklucza cię i twoją żonę Sattę.-powiedziała Keritt (żona Astersa).
-przegłosowane. wyślemy wilki ognia do watahy czasu popołudniu a teraz zajmijmy się gospodarka.-powiedział Asters.
-----2 godziny później----
- witaj Numi!- powiedział Al
-o hejka Alehs! jak tam z tymi wilkami z ognia?-powiedziała
-jestem Alex ale jeżeli ci trudno po prostu Al. jutro popołudniu mamy wyruszyć do wilków czasu.
-ale fajnie mogę z wami Al?
-jesteś na to za mała.-powiedział i uśmiechnął się.
wieczorem wszyscy przyszli do wielkiej sali na kolacje.zjedli i poszli spać.Kalahari spała dziś z Alexem ponieważ jej pokój zajęły wilki ognia.rano na Alexa czekał Asters. teraz Alex umiał wszystko to co Asters.
-Alex gdzie Kalahari?-zapytał Asters
-siedzi w swoim pokoju i odpoczywa a o co chodzi?
-Kalahari musi nas nauczyć mocy krwawej furii.zawołasz ją?
-oczywiście już po nią lecę .
nauczyła ich jak używać mocy wilków krwawej furii i jak się nazywają dane moce. nadeszło wyczekiwane popołudnie. wszystkie wilki ognia (prócz Drena i Aiały) zgromadziły się na wielkim placu przygotowane do podróży.ustawili się w rządkach tak jak dzieci idące na wycieczkę.na czele wyprawy stał Redo za nim szli Alex i Asters a na samym końcu prawie cała wataha ognistego wilka .ruszyli. weszli poza mury, przeszli przez wiele lasów,kilka jezior,jedną rzekę aż doszli do małego miasteczka ludzi gdzie warkot silników był dobrze im znany. gdy przeszli długą łąkę i dotarli do lasu w którym aż roiło się od krzaków Asters zarządził odpoczynek.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
na dziś koniec ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz