sobota, 1 lutego 2014

rozdział 5: spotkanie +BONUS

                                        5. spotkanie



Say zdradził swoją siostrę i szybko pobiegł do ojca, aby mu o wszystkim wypeplać. szybko pobiegł do leżącego na skale Kooloc'a i opowiedział mu wszystko z dumą.Wściekły wysłał swojego najlepszego sługusa Dor Tun'a aby ten przyprowadził mu zbiegów. tym czasem Alex i Kalahari zmierzali w stronę Zameczku Gold Wolf. szli już kilka godzin gdy nagle napotkali na swej drodze biało-czarnego wilka:
-ja jestem Dor Tun-odpowiedział

-wiem o tym spasły grubasie.-warknęła Kalahari.

-Kalahari i ... ty. pójdziecie ze mną po dobroci lub po złości!

-wybieram drugą opcję.-powiedział Alex i wskoczył na Dor Tun'a.

rozpoczęła się zacięta walka.Dor zrzucił siebie Alexa który dosyć mocno uderzył o drzewo.Kalahari rzuciła się do gardła wrogowi. ten zaraz ją zrzucił. Alex nagle zapłonął i zaatakował Dor Tun'a . wilk został mocno poparzony i umarł.oby dwa wilki biegły dalej.czas wydłużał się im niesamowicie długo.Gdy doszli na pustynie Zaherra dzień już się kończył. pierwszy zachód słońca razem był dla nich niesamowitym przeżyciem, wiedzieli że przed nimi jeszcze długa droga. przeszli przez rzekę Policyn,Góry Alvatrossa,Polanę łabędzi i Las Nadziei. Nareszcie doszli. zamek stał cały na urwisku. potężne mury aż warczały ze starości. główną bramę zdobił złoty napis ''Gold Wolf Empire''(''zamek złoty wilk'' inaczej ''Zameczek Gold Wolf'').na zamku istniał również plac główny wokół którego było mnóstwo domków pozostawionych niegdyś przez rasę ludzką. za ogromnym placem mieścił się zameczek .pięknie ozdobiony flagami z herbem watahy Legendarnej.
Gdy dwa wilki weszły do środka rozpoczęła się panika ze strony mieszkańców placu.straż od razu przygwoździła do ziemi Alexa i Kalahari.Alex szarpał się mocno więc na ziemi stały na nim dwa wilki.wilki ziemi związały(lianami) pyski Alexa i Kalahari, aby ci nie mogli ugryźć żadnego innego osobnika.nagle do dwóch wilków podszedł młody, czerwono-złoty wilk i powiedział:
- a więc czego chcecie

-złapaliśmy tu dwa krwawe wilki Sir.-odpowiedział jeden ze strażników.

-niech im się przyjże.-powiedział i zaczął wpatrywać się w ich białe uszy.- dziewczyna jest na 100% wilkiem krwawej furii, chłopak-nie.

-nadal nie wiem jak ty rozpoznajesz te wilki krwi...-powiedziała mała kotka Numi  którą czerwony wilk miał na swoich plecach .

-to zdecydowanie proste.tylko wilki krwawej furii małą białą kropkę na uszach jak u tygrysa i białe futro w owych uszach.-powiedział.

Alex uspokoił się do takiego stopnia że na ziemi trzymał go jedna łapa jeden strażnik.była to tylko cisza przed burzą.Alex wpadł w furię.wilk stał się bardziej umięśniony.jego oczy zaczęły świecić na zielono,pazury wydłużyły się a kły osiągnęły rozmiar kłów tygrysa szablo zębnego.Alex zaczął demolować pobliskie dekoracje,pobliskie sklepy i dosłownie wszystko.tymczasem gdy strażnicy uciekli w popłochu Kalahari udało się uwolnić.podczas przewracania przedmiotów Alex nagle padł na ziemie...

-ALEX!-krzyknęła i złapała go w ostatniej chwili

Alex stracił przytomność i obudził się dopiero kilka godzin później na pięknym łożu w pięknej komnacie z pięknymi drzwiami.obok niego na mięciutkim krześle siedziała uśmiechnięta Kalahari, na nim zaś siedziała także uśmiechnięta Numi.
-co tu się dzieje?-odpowiedział Al

-szczerze mówiąc to nic.-powiedziała  Kalahari

-a co się zdarzyło?

-prócz tego że nagle zwariowałeś,zdemolowałeś wszystko jak leci i zemdlałeś to nic.

-a dlaczego tu jesteśmy?

-zadajesz głupie pytania!-mruknęła Numi- ona powiedziała wszystko Astersowi a ten zaprosił was do zamku.ten pokój jest twój, a jej pokój jest naprzeciwko twojego.

był wieczór więc wszyscy poszli na kolację. w wielkiej sali stał ogromny stół na którym ułożono mnóstwo, mnóstwo jedzenia. Alex,Kalahari i Numi zajęli miejsca. po chwili przyszły wszystkie wilki legendarne w tym Asters. gdy cała zgraja skończyła jeść Asters zgarnął Alexa do swojego pokoju:
-no ponoć jesteś legendarny...?

-tak... zgadza się.

-no to pewnie umiesz wszystko. co nie?-spytał Asters

-możliwe ale nie wiem jak użyć mocy...

-wszystkie wilki na początku nie wiedzą ale przyjdź jutro na plac ćwiczebny tu za zamkiem a nauczę cie.

-dobra.

niebawem wszystkie wilki wyszły na plac i zawyły z całych sił do księżyca, aby w ten sposób uczcić swój pobyt na zamku* . po wyciu nadszedł czas na słodki sen. cała gromada poszła do swoich komnat i zasnęli. ale nie Alex. on cały czas leżał na łożu i rozmyślał jak to będzie z ćwiczeniami. zasnął dopiero po kilku godzinach zmożony bezsennością. C.D.N.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
* owy zamek zdobyto w pełnię księżyca
proszę macie to w pierwszy dzień ferii w Lubuskim ;D BONUS:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz